28° Czwartek
20 Września

Pią

Sob




Wyszukaj/Dodaj

Czas się wziąć za tą bandę piratów " drogowych ".

Gość

Odp.

Dodam tylko , że nawet jak jest ścieżka rowerowa to kolarze nie radzą z niej korzystać

Odpowiedz
Gość

Wpisz temat postu

Ja myślę, że trzeba zrobić program w telewizji o pruszkowskiej Policji i Straży Miejskiej - np. Alarm, albo Uwaga. Jak dziennikarze zaczną zadawać pytania i Brudziński zmieni komendanta, to może pruszkowskie służby wezmą się do roboty.

Odpowiedz
Gość

Czas się wziąć za tą bandę piratów " drogowych ".

To nie są piraci to są potencjalni mordercy. Wystarczy przed takim szalejącym rowerzystą rozłożyć ramię na wysokości głowy lub szyi ( przecież mogę się przeciągnąć kiedy chcę )...gleba zaliczona i może taki głąb się nauczy czegoś. Mnie ostatnio potrąciła lub zraniłaby para rowerzystów a byłem na przejściu dla pieszych. Na moją uwagę żeby uważali c.el rowerzysta zaczął ubliżać. Dopiero propozycja wyjaśnienia sprawy go ostudziła.

Odpowiedz
Lolek

;(

Policja gdzie? Gnije na komisariacie tylko !

Odpowiedz
Daro

rowery ;(

Dla mnie ich jazda po chodniku to przesada ! Koszmar. I gdzie Policja?

Odpowiedz
Nietykalny

Czas się wziąć za tą bandę piratów " drogowych ".

Jak zapewne wiecie na rowerze wolno jeździć tylko po ulicy przestrzegając przepisów ruchu drogowego. To co się dzieje w Pruszkowie woła o pomstę do nieba. Rowerzyści w różnym wieku z dużą prędkością szaleją po chodnikach mając gdzieś przepisy ruchu drogowego... nawet jak obok chodnika jest ścieżka rowerowa - jak na Al. Niepodległości. Przez pasy dla pieszych przejeżdżają, tak samo jak przez przejście na dworcu WKD w Pruszkowie. Czerwone światło - jak zauważyłem - też nie stanowi dla nich problemu. Idąc po chodniku trzeba mieć z tyłu oczy, bo może jakaś matka właśnie zbliża się po tym chodniku z dużą prędkością... wioząc jednocześnie swoje dwuletnie dziecko. Na spacer z psem wyjść nie można, bo pies - jak to pies - nagle zmieni kierunek, a szalejący na rowerze rowerzysta nie wyhamuje. W ogóle zauważyłem, że w Pruszkowie rowerzyści jadący po chodniku traktują przechodniów jako przeszkody utrudniające im jazdę, jakby to było ich święte prawo do poruszania się w niedozwolonym miejscu. Rowerzysto- tak trochę w przenośni -... czy idę " prosto ", czy zataczam się od jednej skrajnej strony chodnika do drugiej, czy leżę nieprzytomny z 5 promilami w poprzek chodnika, to pamiętaj: żeby nie wiem co ja zawsze będę miał pierwszeństwo, a jeśli mnie potrącisz - podam cię do sądu. Mam nadzieję, że masz OC, bo inaczej nie wypłacisz się do końca życia...

Odpowiedz