29° Sobota
18 Sierpnia

Nie





Wyszukaj/Dodaj

Mandat pod biedronką

Gość

Mandat pod biedronką

Wróciłam z wakacji i niestety podjechałam pod biedronkę, w której robiłam zakupy od kilku lat. Dobrzy ludzie powiedzieli mi, że od tygodnia parking jest płatny. Zatem pobrałam bloczek, schowałam go do kieszeni i kupiłam bułki. Trwało to ok. 5 minut. Myślałam, że cieć obecny na parkingu sprawdza godzinę odjazdu, a ten miał inny chytry plan. Wsiadłam do samochodu i dopiero kiedy podjeżdżałam pod dom, zauważyłam mandat za wycieraczką. Cud, że go nie wywiało, BYŁBY ZAROBEK DLA TYCH TAM. Mandat mi anulowano, wysłałam mailem potrzebne skany, ale ja przecież zostawiłam w tym sklepie przez te wszystkie lata grube pieniądze. JUŻ NIE CHODZĘ DO bIEDRONKI, MOJA RODZINA TEŻ NIE, PRACUJĘ NAD TYM, SĄ INNE SKLEPY np. ze szlabanem Ja idę do sklepu na zakupy, a nie po to, żeby czytać czyjeś wypociny zwane w dalszej części regulaminem parkingu. ZRESZTĄ TAM TERAZ SPRZEDAJĄ PRASĘ BLIŹNIACZO PODOBNĄ DO TEJ SPRZEDAWANEJ NA POCZCIE ADIEU, cOCCINELLE ENNUYEUSE

Odpowiedz